Wchodzi facet do baru, patrzy, a tam pije jego kumpel. Pyta go, w czym problem, a ten mówi: – Kiedy kocham się z moją żoną, ona tylko leży. Próbowałem wszystkiego, ale ona nie jęczy, nie krzyczy, nawet się nie ruszy. Kumpel poklepuje go po ramieniu i mówi: – Nie martw się, ze mną też tak ma.