Przychodzi koń do baru, kopytkiem stuk – puk w kontuar i zamawia:
– Małe piwko proszę…
Barman na to:
– Panie koniu, wczoraj pan tak pochlał, że padł pan pod tym barem jak nieżywy, przedwczoraj koledzy musieli pana za lejce wyciągać, a dzisiaj tylko małe piwko?
– Tak, bo dzisiaj wozem jestem…
Nie przegap:
Skreślam Pana
Lew, król zwierząt wychodzi z kalendarzykiem i długopisem na sawannę.… Czytaj Dalej »Skreślam Pana
Chcieć I Móc
Przychodzi młody człowiek do mędrca i pyta:– Sędziwy mędrcze, powiedz… Czytaj Dalej »Chcieć I Móc
Początek
Małżonka czyta mężowi fragment z czytanej właśnie gazety:„Każdy dobry seks… Czytaj Dalej »Początek