Przychodzi koń do baru, kopytkiem stuk – puk w kontuar i zamawia:
– Małe piwko proszę…
Barman na to:
– Panie koniu, wczoraj pan tak pochlał, że padł pan pod tym barem jak nieżywy, przedwczoraj koledzy musieli pana za lejce wyciągać, a dzisiaj tylko małe piwko?
– Tak, bo dzisiaj wozem jestem…
Nie przegap:
Szczęście Rybaka
Spotykali się dwaj rybacy. Jeden idzie bardzo uradowany, uśmiechnięty, szczęśliwy… Czytaj Dalej »Szczęście Rybaka
Pies Pesymista
Przychodzi facet z psem do pubu obejrzeć mecz reprezentacji Polski.… Czytaj Dalej »Pies Pesymista
Teoria Względności
Siedział facet na balkonie, nagle patrzy, a tumu ślimak łazi… Czytaj Dalej »Teoria Względności
Kup Mi Króliczka
– Mamusiu, mamusiu! Kup mi króliczka!– Nie. Jeszcze ci myszki… Czytaj Dalej »Kup Mi Króliczka