Gabinet dentystyczny. Pacjent w najdroższym garniturze, ze złotym rolexem wielkości talerzyka na przegubie, spinkami z diamentami jak wiśnie, ze stojącymi obok dwoma ochroniarzami o byczych karkach. Dentysta prosi na fotel i każe otworzyć usta. Patrzy, zagląda, wreszcie mówi:
Tagi:dentysta
Nie przegap:
Ekstremalny Romans
Bogaty mężczyzna żali się lekarzowi:– Mam wszystko, żonę, dom, dzieci,… Czytaj Dalej »Ekstremalny Romans
Lekarz Pokładowy
W samolocie rozlega się nagle przez głośnik:– Czy na pokładzie… Czytaj Dalej »Lekarz Pokładowy
Drugi Etat
Przychodzi baba do lekarza. Po dokładnym badaniu lekarz mówi:– Długo… Czytaj Dalej »Drugi Etat
Tak Szybko Dorastają
Przychodzi mama z synkiem do lekarza.– Panie doktorze, z jego… Czytaj Dalej »Tak Szybko Dorastają
O To Chodziło
Szpital.– Panie doktorze, jednak mam pewną prośbę.– Proszę się nie… Czytaj Dalej »O To Chodziło